wtorek, 27 marca 2012

Czarna przyszłość

Kimkolwiek jesteś, o ile znajdujesz się w Londynie i nie siedzisz w domu, przez cały dzień twoje poczynania filmuje na żywo nawet 10 kamer jednocześnie. W centrum miasta twoją osobę obserwuje nawet 300 kamer na raz. Polska jest co prawda daleko w tyle za przykładową Wielką Brytanią i należy do krajów rozwiniętych chyba tylko z nazwy, ale i tam liczba kamer będących częścią systemu zabezpieczeń różnych firm i korporacji, w ciągu ostatnich 10 lat zwiększyła się kilkunastokrotnie. Zwiększyła się też liczba ogrodzeń. Jeśli kiedyś chciało się pójść do lasu na grzyby, to po prostu się szło na grzyby i tyle. Dzisiaj coraz częściej trzeba najpierw naszukać się porządnie, żeby znaleźć taki las, w którym jeszcze rosną grzyby, a potem upewnić się, że ten teren nie jest czyjąś prywatną własnością i nie jest ogrodzony na przykład stalową siatką. Kiedyś, jeśli chciałeś pójść do sklepu po chleb, to brałeś pieniądze i szedłeś po chleb. Obecnie coraz częściej mamy na mysli nie jakąś małą prywatną piekarnię, tylko supermarket. Coraz mniej opłaca się pracować w małych firmach, bo dużym korporacjom przysługują coraz większe prawa. Im większa jest firma, tym większe są jej przychody, a koszty adwokatów, którzy załatwią pozytywnie każdą sprawę, stają się wtedy łatwiejsze do pokrycia. Kwota gotówki, którą dysponujesz, mnożona jest przez mnożnik znajomości i wtyk, które masz w urzędach państwowych.

Są tacy ludzie, którzy kupując sobie na własność na przykład dom zwracają uwagę wyłącznie na jego cenę, lokalizację i koszty związane z dostarczeniem do niego wody i elektryczności. Okazuje się potem, że jakiś biurokrata zmienił jeden drobny niejasny przepis prawa i pojawiają się raptem dodatkowe koszty. Wtedy owi ludzie zaczynają popadać w długi i tracić grunt pod nogami. Mowa tutaj o szarych podatnikach, którzy grzecznie płacą podatki nie zdając sobie sprawy z tego, dlaczego i komu nabijają kieszeń.

Są również tacy ludzie, którzy korzystając z pieniędzy podatników naginają prawo, żeby wykupić sobie powyższy dom za bezcen. Mowa tutaj o wpływowych urzędnikach państwowych - twórcach systemu, w którym żyjemy.

Mając na uwadze fakt, że system się prężnie rozwija i sieć przepisów prawnych coraz bardziej zaciska się na szyjach szarego społeczeństwa, już wkrótce życie przestanie się opłacać. Dopiero wtedy ludzkość opamięta się i zacznie działać... ale wtedy już będzie za późno, żeby cokolwiek zmieniać. Dzisiaj jeszcze nazywają ciebie obywatelem, a jutro być może będą ciebie nazywać złodziejem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz